wtorek, 6 listopada 2018

100-lecie odzyskania Niepodległości - Józefa Bramowska


Józefa Bramowska - kobieta niezwykła. 


11 listopada 2018r. Polska obchodzi 100 rocznicę odzyskania Niepodległości. 


To bardzo ważne wydarzenie dla wszystkich Polaków. Rozglądnijmy się wokół siebie, czy również tuz obok nas nie ma bohaterów, dzięki którym możemy obecnie świętować i cieszyć się z wolności. Miasteczko Śląskie, a właściwie jego dzielnica Żyglin może poszczycić się niezwykłą kobietą, która szczególnie w tych dniach powinna być   wspominana. To Senator Józefa Bramowska, której poświęciłam pierwszy wpis na moim blogu w 2013r.,  Dzisiaj chciałam przypomnieć tę niezwykłą kobietę,  walczącą  o wolność Polski,  prawa kobiet i in. 

Józefa Bramowska
10.03.1860 - 24.10. 1942


Józefa Bramowska należy do najwybitniejszych mieszkańców tworzących historię obecnej Gminy Miasteczko Śląskie. Urodziła się w Żyglinie w rodzinie Tomasza i Barbary Batsch z domu Przybyłek. Tam też ukończyła Szkołę Powszechną.
Wyszła za mąż za Piotra Bramowskiego, rolnika z Żyglina. Urodziła pięciu synów, jak sama mówiła, nauczyła ich, w ślad swego wychowania kochać wszystko, co polskie. 

Józefa Bramowska podczas pobytu w sanatorium.

Potrafiła wspaniale połączyć rolę Matki (ukochanej przez synów - wyraz tej miłości dał syn Stanisław w liście do Rodziców napisanym w dniu 27 grudnia 1914r.) i działaczki społecznej.
Józefa Bramowska propagowała gazety polskie i polskie czytelnictwo, w 1909 roku założyła w Żyglinie Towarzystwo Kobiet, którego celem była m.in. pomoc dobroczynna, ale podczas spotkań kultywowano kulturę polską poprzez śpiewanie pieśni, poznawanie literatury polskiej etc. W sierpniu 1914 roku nałożono na Józefę Bramowską areszt domowy, poprzedzony rewizją, za wygłoszenie płomiennej mowy podczas wiecu kobiet polskich w Bytomiu, na którym wystąpiła jako reprezentantka Żyglina.
Po zakończeniu I-szej wojny światowej Józefa Bramowska reaktywowała Towarzystwo Kobiet w Żyglinie pod nazwą Towarzystwo Polek i przystąpiła do tworzenia tej organizacji w innych miejscowościach powiatu tarnogórskiego, co doprowadziło do objęcia przez Nią funkcji przewodniczącej Zarządu Powiatowego Towarzystwa Polek. 5 listopada 1920 roku zorganizowała I powiatowy Zjazd tej organizacji w Tarnowskich Górach. Jako ciekawostkę można podać, , że od samego początku, tj. od 11 II 1920 r. przewodniczącą lublinieckiego ZTP była Stefania Burzyńska, również z Żyglina.
W 1919 roku Józefa Bramowska została aresztowana i osadzona w więzieniu w Tarnowskich Górach, m.in. pod zarzutem oświadczeń, że Polska będzie, że polskie wojsko idzie na Śląsk, i że najmłodszy syn - Józef (zweryfikowany jako powstaniec śląski), poszedł do wojska polskiego za jej rozkazem.

   Józefa Bramowska była jednym z organizatorów pierwszego powojennego wiecu  w  Bytomiu ( w 1918 roku).
W styczniu 1921 roku jako delegatka powiatu tarnogórskiego uczestniczyła w historycznym Sejmiku Towarzystw Polek w Gliwicach. Na sejmik gliwicki przybyły delegacje z całej Polski.
Józefa Bramowska należała do najaktywniejszych i ofiarnych działaczy w polskiej akcji propagandowej, przemawiając na licznych wiecach i zebraniach wzywając do oddania w Plebiscycie głosu na rzecz Polski.
W domu Państwa Bramowskich zawsze znajdowali schronienie ścigani przez bojówki niemieckie powstańcy i działacze polscy. W czasie III powstania śląskiego w ich domu mieścił się powstańczy magazyn broni.
Szczególnie w pierwszym okresie, w latach 1918/1919, tj. przed przybyciem na Górny Śląsk Komisji Międzysojuszniczej, życie Józefy Bramowskiej było wiele razy zagrożone ze strony bojówek niemieckich, zwłaszcza "Grenzschutzu", który niejednokrotnie napadał na gospodarstwo Bramowskich.
W latach międzywojennych Józefa Bramowska nadal aktywnie działała w ruchu kobiecym, wybrana została do Zarządu Głównego Towarzystwa Polek.



W lutym 1926 roku otrzymała z Warszawy, z Narodowej organizacji Kobiet mieszczącej się przy ul. Nowy Świat 42 pismo następującej treści:


Czcigodna i Droga Pani!
Ćwierć wieku upłynęło od chwili rozpoczęcia Twej zbożnej i znojnej pracy wśród sióstr Twych na Górnym Śląsku.
W chwilach najcięższego prześladowania niemieckiego stałyście w Towarzystwie Polek na straży Waszych ognisk rodzinnych, broniłyście dusz Waszych dzieci - i dzięki Wam - przede wszystkim Śląsk polskim pozostał.
Dziś, gdy w wolnej Polsce nadszedł czas ciężkiej próby przesilenia gospodarczego, które sprowadzą bezrobocie, głód i nędzę także u Was na Górnym Śląsku - zwracamy się do Was kobiet Ślązaczek - a przede wszystkim do Ciebie, Droga Honorowa Przedstawicielko, która mimo wieku i sił steranych pracą i walką, masz zawsze gorące serce i duszę silną - pełną miłości Ojczyzny, - nie upadajcie na duchu - pomóżcie przetrwać próbę, z której korzystać chcą wrogowie.
Przy Tej Jubileuszowej rocznicy Twej - Droga Pani - przesyłamy Ci w dowód czci i uznania obraz Królowej Jasnogórskiej - u stóp której uczyłaś się mowy polskiej i z Której pomocą dokonałaś wielkiej pracy dla Polski. Niechże Cię i nadal Ona prowadzi i swą Najświętszą opieką otacza.
Zarząd Główny Narodowej organizacji Kobiet.


Fascynowały się Nią kobiety francuskie. 
Przewodnicząca Pierwszego Posiedzenia Kobiet we wschodniej Francji, Markiza de Loys - Chandieu tak pisała w posłaniu przesłanym  Pani Senator J. Bramowskiej:

"My, kobiety alzackie dziękujemy Pani Bramowskiej za jej wyrazy sympatii i za jej pouczenia, będące wynikiem długoletniego doświadczenia. Słowa jej przyszły do nas w chwili, gdy podjęłyśmy się wielkiego wysiłku, by zgromadzić wszyskie kobiety wschodniej Francji celem zorganizowania dnia kobiet dla zdobycia cywilnych i politycznych praw dla kobiety. Obyśmy mogly, idąc za przykładem wielkiej Polski walczyć bez załamania się o prawa kobiet i Ojczyzny!"

Józefa Bramowska dwukrotnie wchodziła w skład Senatu Rzeczypospolitej.


 Pierwszy raz wybrana na Senatora w 1928 roku, ponownie weszła do Senatu w 1935 roku, z listy nr 1 na miejsce Gen. Kołłątaj-Srzednickiego, który zrzekł się mandatu.    
 Od 1928 roku Senator Józefa Bramowska pełniła funkcję Przewodniczącej Kobiet Śląska. 
W 1935 roku Towarzystwo Polek zorganizowało uroczyste obchody 75-lecia urodzin Józefy Bramowskiej, połączone z Akademią w Teatrze im. St. Wyspiańskiego w Katowicach.
W uroczystości brał udział m.in. wojewoda śląski Michał Grażyński, Tadeusz Saloni i in.

Prasa publikowała wiersz, napisany dla Dostojnej Jubilatki:

Ku uczczeniu 75 lat życia
P. Senatorki Józefy Bramowskiej.


Trzy ćwierci wieku
Dźwigasz na swych barkach
Ciągnąc za sobą łańcuch
Ciężkich w życiu chwil.
Trzy ćwierci wieku
Dźwigasz w ręku sztandar,
Na którym biały Orzeł
W oczach twoich lśni!
Niezapomniane przeszłaś
W życiu losy,
Których cierpieniem
Była miłość kraju-
Niezapomniane zbierałaś
Też ciosy
Za wierną służbę
Pełną trudu, znoju!
Przed sobą składasz
Rachunek sumienia,
Że strzegłaś hasła -
Na bóle niepomna _
"Bóg - Rodzina - Ojczyzna"
Twoim drogowskazem.
Który wypełnia ściśle
Za duszy rozkazem.
Wpajasz te ideały
W pokolenia młode
I służysz wciąż przykładem
Szerząc jedność, zgodę.
Dzisiaj Ci oddajemy
Cześć dla zasług Twoich!
Przyjmij wyrazy hołdu
Od wszystkich sióstr Twoich!
Dziś po wędrówce
Tak żmudnej. Ofiarnej
Stajesz się cichą,
Szczęśliwą, spokojną,
A za Twą pracę ofiarną,
Niech Twe drogie imię
W sercach i duszach Polek
Nigdy nie zaginie!


Senator J. Bramowska z synową Różą.

Senator Józefa Bramowska była bardzo czynną osobą, uczestniczyła w wielu ważnych wydarzeniach . 26 kwietnia 1936 roku odbył się w Lubszy I Zjazd członków byłego I lublinieckiego baonu powstańców. Na Zjazd przybyło 380 członków m.in. z Kalet, Dyrdów, Woźnik, Koszęcina i in. Po uroczystej Mszy św. Z udziałem wielu znakomitych gości odbyło się spotkanie w Sali u Moniki, gdzie owacyjnie przyjęto Panią Senator Józefę Bramowską. Bramowska w przemówieniu zwróciła uwagę na konieczność współdziałania organizacji powstańczych i Towarzystwa Polek w celu podniesienia wielkości i znaczenia  Ojczyzny.
Po zajęciu przez Niemców w 1939 roku Śląska Senator Józefa Bramowska znalazła się na liście działaczy polskich przeznaczonych do wywozu do obozu koncentracyjnego.
Od aresztowania i osadzenia w obozie uratował Ją zły stan zdrowia i podeszły wiek. Józefa Bramowska zmarła w Żyglinie 24 października 1942 roku.
Pochowana została na cmentarzu w Żyglinie.
Senator Józefa Bramowska posiadała liczne odznaczenia, m.in. Krzyż Oficerski "Polonia Restituta". Z całą pewnością należy do grona najwybitniejszych śląskich działaczy społecznych, walczących o polskość Śląska i o prawa kobiet.

Irena Lukosz-Kowalska 5 listopada 2018r. 


















poniedziałek, 26 czerwca 2017

Piotr Łazarkiewicz - Żygliński epizod.



 Piotr Łazarkiewicz - Żygliński epizod.
 
Piotr Łazarkiewicz w Żyglinie - w tle szkoła podstawowa, do której uczęszczał przez dwa lata. 

20 czerwca minęła 9 rocznica śmierci Piotra Łazarkiewicza,   wybitnego polskiego reżysera związanego z Żyglinem. 
27 lipca 2011 w dawnym domu parafialnym w Żyglinie przy ul. Śląskiej 44 otwarta została przygotowana przeze mnie wystawa dedykowana „Pamięci Piotra Łazarkiewicza”.
Piotr Łazarkiewicz był znanym polskim reżyserem, aktorem, scenarzystą i producentem filmowym.
W Żyglinie spędził dzieciństwo, mieszkając w domu ukochanych dziadków: Augustyny i Jana Gros.

Jan Gros - dziadek Piotra Łazarkiewicza, organista, kompozytor - przy organach w kościele w Żyglinie.
  
Jan Gros był muzykiem – organistą w Żyglińskim kościele, kompozytorem i dyrygentem. Pracował z kilkoma chórami, m.in. żyglińskim „Piastem”, miasteczkowskim „Sienkiewiczem” oraz „Cecylią” z Brzezin Śląskich.
W tym domu, przepełnionym miłością do muzyki, dorastał Piotr Łazarkiewicz. To tutaj, w kinie objazdowym w Żyglinie zobaczył po raz pierwszy znakomity film pt. „Krzyżacy”  w  reżyserii Jerzego Kawalerowicza – i jak sam wspominał, w tym momencie postanowił zostać  reżyserem filmowym. Piotr Łazarkiewicz przez dwa lata uczył się w szkole podstawowej w Żyglinie, Tutaj przystąpił również do I Komunii Św. 

Komunia Piotra Łazarkiewicza w Żyglinie.

Na otwarcie wystawy w 2011r. przybyło wielu znakomitych gości: Matka
Piotra Łazarkiewicza – Cecylia Isle-Gross, żona Magdalena Łazarkiewicz – znana reżyserka filmowa, syn Antoni (kompozytor muzyki filmowej) z żoną Marią, ciocia Joanna Liebner –mieszkanka Miasteczka Śląskiego. 

Magdalena Łazarkiewicz - żona Piotra Łazarkiewicza na otwarciu wystawy w Żyglinie w 2011r. 


Na otwarcie wystawy przybyło wielu gości.



Magdalena Łazarkiewicz wpisała się do pamiątkowej księgi


Licznie stawili się również koledzy i koleżanki z lat szkolnych, władze miasta z burmistrzem Krzysztofem Nowakiem na czele i wielu innych.
Na wystawie, przygotowanej przez Irenę Lukosz-Kowalską zaprezentowano zdjęcia z dzieciństwa Piotra Łazarkiewicza, informacje o Jego twórczości i życiu, wycinki  prasowe i inne. Wystawa zaprezentowana została w Żyglinie przy ul. Śląskiej, w budynku, w którym mieszkał Jan Gros wraz z rodziną. 

Przed domem, w którym Piotr Łazarkiewicz spędzał dzieciństwo.

Tekst: Irena Lukosz-Kowalska
fot. z archiwum Pani Joanny Liebner
      Ryszard Kowalski
      Irena Lukosz-Kowalska 

poniedziałek, 19 grudnia 2016

100 rocznica śmierci księcia Guido Henckel von Donnersmarck.



100 rocznica śmierci księcia Guido Henckel von Donnersmarck.





Dzisiaj (19 grudnia 2016) mija 100 rocznica śmierci księcia Guido Henckel von Donnersmarck.  To niezwykle interesująca postać, człowiek, który wiele znaczył dla Śląska.  Urodzony 10  sierpnia 1830 r. we Wrocławiu należał do tarnogórsko-świerklanieckiej linii rodu Henckel von Donnersmarck. 


 Otrzymał staranne wykształcenie, znał się dobrze na finansach , uruchamiał nowe zakłady przemysłowe m.in. na Śląsku , które gwarantowały mu ogromne zyski . Założył kilka kopalni, m.in. "Guido" w Zabrzu, "Deutschland" (później „Polska”) w Świętochłowicach oraz "Schlesien" w Chropaczowie. 

 Fot. Max Steckel - Kopalnia "Guido"

W 1853r. założył pierwszą na Śląsku spółkę akcyjną „Śląskie Kopalnie i Cynkownie” z siedzibą w Lipinach. Uruchomił hutę wraz z koksownią „Donnersmarck” w Zabrzu.


 Rozbudował i zmodernizował wiele innych zakładów przemysłowych na Śląsku. Również Fabryka Celulozy i Papieru w Kaletach była jego dziełem. Wiele z tych zakładów przemysłowych przetrwało do dzisiaj, niektóre, jak np. papiernia zamknięte zostały  w ostatnich latach. Podkreślić należy również fakt powołania przez Guido Fundacji „Fürst Donnersmarck-Stiftung”, na którą przeznaczył 2,5 mln marek. Przeznaczeniem Fundacji (działającej do dnia dzisiejszego) było wsparcie  edukacji pracowników licznych zakładów przemysłowych ( i ich dzieci). Guido Henckel von Donnersmarck budował na Śląsku  osiedla dla robotników i urzędników swoich zakładów przemysłowych. Do dzisiaj zachwyca architektura i infrastruktura Osiedla Zandka w Zabrzu – wzdłuż drogi rosną platany, wraz z domami mieszkalnymi wybudowano przedszkole, szkołę, halę sportową, krytą pływalnię, kasyno (obecnie w budynku Kasyna mieści się Teatr Nowy), bibliotekę i dom starców.



Guido, mimo iż był ewangelikiem, był współfundatorem wielu kościołów  katolickich  na Śląsku, m.in. w Reptach, Starych Tarnowicach, Mikulczycach czy Wieszowie. 

 Kościół w Reptach - fot. Irena Lukosz-Kowalska.

Hrabia Guido chętnie zapraszany był na salony w całej Europie, prawdopodobnie w Baden-Baden poznał miłość swego życia – markizę de Paiva (czyli Teresę Blankę Lachmann).   Świetnie wykształcony, inteligentny, przystojny i bogaty wpadł w oko markizie de Paiva prawdopodobnie już wcześniej, podczas pobytu w Londynie.  


 Zakochał się w niej szaleńczo i pragnął Ją poślubić. Niestety markiza była mężatką – nie stanowiło to przeszkody, hrabia starał o unieważnienie Jej małżeństwa, uzyskał je w sierpniu 1872r.,  i już 28.10 tego roku wzięli ślub  w luterańskim kościele w Paryżu.  Rok wcześniej, w 1871 Guido wynegocjował  dla Niemiec od Francji kontrybucję w wysokości 5 mld franków (początkowo miała ona wynosić tylko 1 mld). Przyniosło mu to chwałę i zaszczyty, ale również niechęć ze strony Francuzów. 

 na fot. hrabia Guido Henckel von Donnersmarck podczas podpisania pokoju po wojnie niemiecko-francuskiej - Frankfurt 10.05.1871r.

Aby zapewnić ukochanej żonie bezpieczeństwo i luksus utracony w paryskiej rezydencji, wyjechał wraz z Nią do swojej rodowej siedziby w Świerklańcu, gdzie z udziałem najwybitniejszych  francuskich artystów wybudował pałac – jedną z najpiękniejszych rezydencji arystokratycznych w Europie. 


Po śmierci Blanki (takie imię nosiła markiza w Świerklańcu) Guido według plotkarskiej prasy europejskiej zakonserwował Jej zwłoki i ukrył je w tajnej komnacie,  nie mogąc rozstać się z ukochaną. W 1887r. ożenił się ponownie z Katarzyna Slepcow. Mieli dwóch synów, Guidotto i Krafta. W 1901 roku hrabia Guido za zasługi otrzymał  dziedziczny tytuł książęcy. Gościem księcia w Świerklańcu kilkakrotnie był cesarz Wilhelm  II. To dla Jego wygody wybudowano Pałac Kawalera.


 Książę był jednym z najbogatszych ludzi w Europie. Guido Henckel von Donnersmark zmarł 19 grudnia 1916 roku i jako pierwsza osoba został pochowany w nowym Mauzoleum przy Kościele w Parku w Świerklańcu, gdzie spoczywa do dzisiaj wraz ze swoją drugą żoną – Katarzyną.  



Irena Lukosz-Kowalska 19.12.2016r.